Pomoc zranionym małżonkom

Mimo najlepszych chęci często dochodzi do zranień także w małżeństwach sakramentalnych. Powód jest prosty i oczywisty: małżonkowie są również… grzesznikami. Sakrament Małżeństwa nie chroni was całkowicie przed grzechami, nawet tymi popełnianymi przeciwko sobie. Powiem więcej, szatan często jeszcze bardziej atakuje ludzi, którzy chcą żyć z Bogiem każdego dnia. Kiedy zgrzeszą, jakby „daje im spokój” na chwilę, bo osiągnął już swój cel: zatrzymał w rozwoju i oderwał konkretnych ludzi od Boga. Św. Paweł, kiedy skarżył się Jezusowi z powodu wewnętrznych trudności, usłyszał od Niego:Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali (2 Kor 12, 9). Bóg może dopuścić pokusy do was jako małżonków, ale też da wam potrzebną pomoc (łaskę) do ich zwalczania.

1. Formy negatywne

a) Najczęściej negatywną – pomocą jest rozejście się, które często kończy się trwałym rozkładem małżeństwa sakramentalnego. Kościół wprawdzie dopuszcza je jako chwilową separację, aby oboje przemyśleli i przemodlili przyczyny trudności, czy np. uczestniczyli w spotkaniach dla małżonków przeżywających chwilowy kryzys. Im dłużej będziecie chowali problemy „pod dywan”, tym trudniej będzie je rozwiązać. Istnieje bowiem brak wiary w możliwość wyjścia z kryzysu, oparty na nieudanych próbach zmiany którejś ze stron i jej niespełnionych obietnicach. Jako małżonkowie, którzy przeżywają trudności, ale zachowali żywą wiarę, będziecie szukali pozytywnych rozwiązań dla wspólnego dobra. Udajcie się do kapłana duszpasterza lub osoby kompetentnej i wierzącej (terapeuty małżeństw) po pomoc. Nigdy nie jest za późno, aby pozytywnie rozwiązać istniejące trudności.

b) Drugą negatywną i grzeszną pomocą – również często spotykaną – jest rozwód. Niesie ona z sobą tragedię małżonków, a jeszcze większą dzieci, które przez całe życie poniosą w sobie „stygmat rozbitej rodziny”. Kościół nie akceptuje tego środka i nie uznaje rozwodów, choć współczuje i rozumie powody. Osoba rozwiedziona może postępować do sakramentów świętych tak długo, jak długo żyje sama czy tylko z dziećmi. Oczywiście w spowiedzi powinna powiedzieć o rozwodzie, tym bardziej, jeśli doszło do niego głównie z jej powodu. Statystyki w USA są fatalne: ponad 50% małżeństw (niekoniecznie sakramentalnych) rozwodzi się w pierwszych 7 latach, z tego 80% ponownie wstępuje w nowe związki niesakramentalne (połowa z nich w ciągu pierwszych 3 lat); każdego roku ponad milion dzieci boleśnie przeżywa skutki tych rozwodów. Największym problemem prowadzącym do rozwodu jest brak komunikacji między małżonkami (dane z ankiety przeprowadzonej wśród terapeutów małżeństw), a następnie utrata wspólnych zainteresowań, osamotnienie, niedostosowanie seksualne, niewierność, utrata atrakcyjności małżeństwa, konflikty z powodu dzieci, przemoc, problemy z teściową czy teściem, finanse (wg „Christopher News Notes”, April/May 2000).

c) Próba rozwiązania kryzysu przez wniosek o orzeczenie o nieważności małżeństwa sakramentalnego (to nie jest „rozwód kościelny”, ale stwierdzenie, że małżeństwo sakramentalnenie zaistniało) – jak każde dochodzenie procesowe wymaga czasu. Nie jest to kosztowne, a wbrew brukowym opiniom, suma wymagana przez lokalny sąd biskupi nie wpływa na końcową decyzję. Złożenie wniosku nie daje gwarancji na pozytywny wynik, bo w trakcie procesu może zostać potwierdzone, że nie było przeszkód i małżeństwo sakramentalne zaistniało. W tej sytuacji obie strony nie są wolne i nie mogą wstępować w nowe związki. Wynik negatywny dochodzenia potwierdza negatywny charakter usiłowań rozwiązania problemu małżeńskiego przy pomocy Kościoła. Jest to więc, jak poprzednie, rzekoma i negatywna forma pomocy.

2. Formy pozytywne

a) Wspólne poszukiwanie rozwiązania w duchu wzajemnej miłości. To jednak wymaga uznania także własnej, osobistej winy jako współmałżonka, nawet jeśli nie jest ona bardzo niewielka. Ta pozytywna metoda poprowadzi do wcześniejszego rozpoznania problemu w swoim małżeństwie i wspólnego uczestniczenia w różnych sesjach czy rekolekcjach dla małżonków sakramentalnych lub spotkaniach ze specjalistami od problemów małżeńskich tak długo, aż problem zostanie pozytywnie rozwiązany. Ta metoda wymaga jednak szczerości i otwartości oraz szukania wspólnego dobra.

b) Wspólne przygotowanie do indywidualnej spowiedzi świętej. Ta wspólna „sesja szczerości” najpierw w domu, a później w kościele, uświadamia potrzebę obecności Jezusa i przebaczenia najpierw sobie wzajemnie, a potem otrzymania go także od Niego. Częsta wspólna spowiedź zapobiegnie na czas rozwojowi problemów małżeńskich. To jest sprawdzone doświadczenie bardzo wielu małżeństw sakramentalnych. Finansowo jest to najtańsze rozwiązanie, ale wewnętrznie kosztuje bardzo wiele, gdyż wymaga przyznania się do wyrządzonej krzywdy, braku miłości, uznania potrzeby własnej zmiany na lepsze i realizowania tej przemiany w codziennym życiu małżeńskim.

c) Najbardziej cenną pomocą jest wspólna modlitwa w domu o Bożą pomoc, a jeszcze bardziej wspólny udział we Mszy Świętej, połączony z przyjęciem Jezusa w Komunii Świętej. Ta wspólna modlitwa zapobiega problemom małżeńskim, a zaistniałe kryzysy pozwala przezwyciężyć.

d) Wspólnota wiary i modlitwy, jaką jest parafia czy grupa duszpasterska, ogromnie pomaga zranionym małżonkom.

Świadomość, że są osoby, które modlą się i wypraszają potrzebne im łaski u Boga powinna podnosić na duchu i sprawiać, że małżonkowie nie czują się sami ze swoimi problemami. Doroczne dni celebracji Sakramentu Małżeństwa czy rekolekcje lub dni skupienia (w parafii lub sponsorowane przez parafię) dla małżonków sakramentalnych odnawiają duchowo i pomagają pozytywnie spojrzeć na siebie i własne małżeńskie problemy.

Chwila refleksji i dialogu

1. Zastanówcie się, czy nosicie w sobie jakieś zranienia sprzed okresu małżeństwa sakramentalnego i poszukajcie ich wytłumaczenia i uzasadnienia.

2. Czy zostaliście z nich uleczeni przed ślubem?

3. Czy w waszym małżeństwie zostaliście zranieni? Ile razy i jak długo to trwało?

4. Czy próbowaliście rozmawiać o tych zranieniach?

5. Czy słuchaliście siebie nawzajem uważnie i osoba winna przeprosiła za swój czyn?

6. Czy osoba winna wynagrodziła wyrządzoną krzywdę i zmieniła się na lepsze?

7. Czy wybaczyliście sobie nawzajem?

8. Czy wspólnie prosiliście Boga o przebaczenie?

9. Czy wspólnie szukaliście pozytywnego rozwiązania? Czy znaleźliście je?

Czasem mimo wysiłku nic nie można zmienić od razu.

Potrzebne są wtedy czas i cierpliwość obojga małżonków.

Może zadajesz sobie pytanie: Czy mam siłę fizyczną, psychiczną i duchową, by być nadal ranionym przez współmałżonka, by nadal to znosić? Wiem, że nie zasługujesz na dalsze rany. Próbuj ofiarować Bogu w intencji nawrócenia współmałżonka swoje modlitwy, Msze święte, a także ten ból. Módlcie się indywidualnie i wspólnie, proście Boga o pomoc. Do modlitwy zaproście dzieci, nawet małe (nie wszystko im do końca tłumacząc, bo czasem nie można). Szukajcie pomocy.

Św. Monika 18 lat błagała Boga. Mąż i syn nawrócili się! Odwagi!


Pierwsze przygotowanie do Sakramentu Małżeństwa

  1. Teologia Sakramentu Małżeństwa
  2. Być człowiekiem
  3. Być człowiekiem dialogu
  4. Być człowiekiem seksualnym
  5. Być człowiekiem uświęcanym
  6. Być człowiekiem rodzinnym
  7. Pomoc zranionym małżonkom
  8. Wybrane zagadnienia