Być człowiekiem

Być człowiekiem

Myśląc o człowieku, jako mężczyzna i kobieta mamy zadanie do przemyślenia: Kim jestem i Kim powinienem być, a nie Kim chcę być?

Odpowiedź jest na początku Pisma świętego w Księdze Rodzaju:A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył, więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak (Rdz 1,26-31).

Człowiek nie wymyślił świata i siebie, ale Bóg. Taka jest prawda historyczna i logiczna, a inne są manipulacjami.

Problem powstał już w raju: Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty:, «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam». Wtedy Pan Bóg rzekł do węża:, Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, ·pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę». Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą» (Rdz 3,9-16).

Świat, który odrzuca Boga Stwórcę i przyjmuje wersję Jego wroga będzie ciągle poniżał i okłamywał człowieka, bo jest ojcem kłamstwa. Tak będzie do powrotu Jezusa w Dniu Ostatecznym, a potem po Sądzie Ostatecznym pozostanie człowiek łaski w Królestwie Bożym na wieki, a człowiek grzechu w krainie szatana. Zawsze w życiu wybierajcie Boga, bo tylko z Nim jest szczęśliwa wieczność, a tymczasem bądźmy przygotowani na prześladowanie świata grzechu.

Dzięki Chrystusowi mamy dar dziecięctwa Bożego. To On w tajemnicy Chrztu Świętego zjednoczył nas z Trójcą Najświętszą. To Chrystus włączył nas w życie Rodziny Boga. I dlatego być „tylko” człowiekiem – to za mało dla nas. Mamy być dziećmi Bożymi na tej ziemi, a niebo powinno być celem naszej wędrówki. Powinniśmy uczynić wszystko, aby na końcu ziemskiej pielgrzymki, przechodząc przez bramę śmierci, wejść wprost do Domu Ojca i pozostać z N im na zawsze. O tym nie wolno nam – ochrzczonym – nigdy zapomnieć. W Chrystusie otrzymaliśmy godność dzieci Bożych i jakby „boskie DNA ”, które zostało wpisane w naszą duszę. Ten dar stanowi o tym, kim powinniśmy być i jaki jest cel ostateczny naszego życia. Ludzie od początku swego istnienia, – jako mężczyzna i kobieta – wstępowali w naturalne związki małżeńskie. Dzisiaj w świecie zorganizowano brutalny atak na instytucje, jakimi są małżeństwo i rodzina, a szczególnie na Kościół katolicki, który nieustannie broni małżeństwa sakramentalnego mężczyzny z kobietą. Środowiska liberalne, antychrześcijańskie i antyludzkie, prowadzą dobrze finansowaną, bezwzględną walkę medialną i prawną, aby podważyć i zniszczyć małżeństwo, jako związek istniejący wyłącznie między kobietą i mężczyzną, a uświęcony Bożym prawem oraz odwieczną tradycją ludów i narodów. Być człowiekiem to być rzeczywistością nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim wielką rzeczywistością duchową, pełną tajemnicy – nawet dla samego człowieka. Tajemnicy często nierozumianej nawet przez niego samego. Pochłonięty codziennym zabieganiem nie znajduje on czasu, aby pomyśleć i poszukać odpowiedzi na pytania: „kim jestem?” Jaki jest ostateczny cel mojego życia? Niemniej jednak, najbardziej zdumiewającą istotą na ziemi jest właśnie CZŁOWIEK, który do życia potrzebuje żywej, dynamicznej relacji z drugim człowiekiem, a przede wszystkim ze swoim Bogiem – Stwórcą i Miłością.

Człowiek to przecudna, – choć skażona przez skłonność do zła (grzech) – pełna tajemnicy „wspólnota ciała i duszy”.

To Bóg-Miłość „zaprojektował” i stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. To Bóg stworzył ludzi, jako mężczyznę i kobietę. To On powołał ich do odkrywania swych możliwości i pełniejszego rozwoju poprzez miłość w Nim – już teraz, aby pozostać z Nim przez całą wieczność. To jest niepojęta tajemnica wielkości człowieka, nad którą trzeba pochylić się z szacunkiem i w głębokiej zadumie. Bycie człowiekiem to przedziwny wielki dar i wspaniałe ogromne zadanie. Nie wystarczy oceniać tylko „zewnętrzność” człowieka, ale trzeba poznać i uszanować jego wnętrze. Trzeba otworzyć nie tylko oczy i uszy, czy dotknąć go zmysłami, ale przede wszystkim sercem i duszą zobaczyć, jako największy cud świata. Tylko sercem można poznać Boga i drugiego człowieka.

Papież Jan Paweł II w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny wołał na placu Zwycięstwa w Warszawie (2 czerwca

1979 r.): „Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa”. O tak! To Chrystus w swojej odkupieńczej śmierci zrodził człowieka do nowego życia z Bogiem. Dlatego człowiek potrzebuje Boga, który dał mu w darze swojej Miłości duszę zdolną kochać Go. To „boskie DNA ” najbardziej wyróżnia ludzi spośród innych stworzeń, a realizowane w Bogu daje wspaniałe świadectwo o Stwórcy i o wielkości Jego dzieła, jakim jest człowiek. Do człowieka powinno się podchodzić z szacunkiem i miłością. Jest to zrozumiały i twórczy język porozumienia między ludźmi. Małżeństwo, jako wspólnota miłości jest wspaniałym naturalnym miejscem codziennego dialogu i powoływania nowych ludzi do życia oraz ich rozwoju.

W świecie są dwie zasadnicze koncepcje człowieka: pierwsza platońska (idealistyczna), a druga materialistyczna. Reklamy telewizyjne wmawiają człowiekowi wizję materialistyczną, zabarwioną erotyzmem i „okraszoną” skąpo ubranymi kobietami z „wdziękami”. Kto zdoła policzyć, ilu ludzi straciło swoją godność? Kto zbada, ile małżeństw i rodzin zostało rozbitych? Ile dzieci i młodzieży zdeprawowano i pozbawiono rodzicielskiej opieki? Ilu ludzi popełniło samobójstwo, bo nie widziało sensu dalszego swojego życia? Pamiętajmy, że Bóg upomni się o swój Dar – Żywy Obraz w człowieku! Można zasłaniać się wolnością słowa gwarantowaną w konstytucjach państw, ale nie przed Bogiem i własnym sumieniem. Oto bardzo mały „wycinek świata”, w którym żyjemy – wy i ja. Wróg Boga i nas, jako wąż, „nie był i nie jest na wakacjach” i nadal skutecznie kusi, jak kiedyś skusił bezgrzesznych Adama i Ewę: będziecie jak Bóg znali dobro i zło (Rdz 3, 5). Tylko z Bogiem będziemy wolni i szczęśliwi. Byłbym nieszczery, gdybym nie przypomniał wam o moralnych zasadach Kościoła katolickiego! Człowieka nie stworzyły media. One, „w białych rękawiczkach” walcząc z Bogiem, systematycznie deformują człowieka i niszczą go. O, jakże bardzo mało jest wspaniałych programów, które promują prawdziwe dobro człowieka i dają mu nadzieję na znalezienie szczęścia w Bogu. Szukajcie zawsze prawdziwej odpowiedzi na pytania:, Kim jest człowiek? Jaki jest ostateczny cel człowieka, jako mężczyzny i kobiety?

Człowiek, jako osoba posiada duszę i ciało, wieczny dar od Boga Twórcy. Człowiek jest odpowiedzialny za swoje działania, bo jak Phil Bosmans napisał: „Dobry człowiek jest zawsze łaską dla tego świata” (Być człowiekiem, Warszawa 1990, s. 10-17), bo jest żywym Obrazem Boga. Człowiek, jako kobieta i mężczyzna ma podwójny cel: doczesny, który powinien służyć jego celowi ostatecznemu (zbawieniu).

Chwila refleksji i dialogu

1. Najpierw osobno napiszcie wszystkie swoje pozytywne i negatywne cechy, a później razem zastanówcie się, czy te cechy pomogą wam zbudować wspólnotę małżeńską.

2. Przedyskutujcie, czy każde z was chce nadal rozwijać się jako człowiek (intelektualnie, psychicznie, kulturalnie, religijnie, uczuciowo) i jakiej pomocy potrzebuje.

3. Zastanówcie się nad tym, jak możecie pomóc sobie w dalszym rozwoju osobowym. Bezpośrednie przygotowanie do Sakramentu Małżeństwa


Pierwsze przygotowanie do Sakramentu Małżeństwa

  1. Teologia Sakramentu Małżeństwa
  2. Być człowiekiem
  3. Być człowiekiem dialogu
  4. Być człowiekiem seksualnym
  5. Być człowiekiem uświęconym
  6. Być człowiekiem rodzinnym
  7. Pomoc zranionym małżonkom
  8. Wybrane zagadnienia